Pokazywanie postów oznaczonych etykietą the kills. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą the kills. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 10 kwietnia 2011
The Kills - Satellite
THE KILLS "Satellite" przez domino
z nowego, czwartego, wydanego 4 kwietnia, albumu "Blood Preassures".. review już niedługo:D
piątek, 21 maja 2010
The Kills
koniec z Erasure (już rzygam tęczą), czas na poważną muzykę..
słucham od początku tego roku i bardzo żałuje że tak późno;/
Amerykańsko-Brytyjski duet indie rockowy tworzą VV i Hotel:
Hotel a właściwie Jamie Hince gra w The Kills na gitarze, i to jak! Niestety niektórzy z was kojarzą go raczej jako faceta beznadziejnej Kate Moss. jak dla mnie to może być i z Lejdi Gagą byleby następna płyta była tak samo świetna jak poprzednia
a VV to pseudonim artystyczny pani Alison Mosshart, która w TK śpiewa, drze mordę, ćpa, chleje i ogólnie robi show; jak na dziewczyne z punkowymi korzeniami przystało!
dardzo cenie sobie jej występ w piosence "Meds" Placebo, natomiast jej wspólny projekt z Jackiem Whitem jako The Death Weather (tak, ci z Openera) już mnie nie powala:/
płyta Midnight Boom rozwalila mnie na łopatki, jest świetna, brudna, agresywna, twarda! a jednocześnie znalazło sie na niej miejsce i na spokojniejsze momenty ("Black Ballon"). jak dla mnie to prawdziwy majstersztyk. posłuchajcie:
mój ulubiony ^^
to już chyba wszystkie dziwne klipy z Midnight Boom. ale to nie wideo sie liczy, to MUZYKA:D
dwie poprzednie płyty równie udane..
dla ciekawskich:
wiki, last, spejs, ofiszjal
dziękuje, dobranoc.
The Kills
słucham od początku tego roku i bardzo żałuje że tak późno;/
Amerykańsko-Brytyjski duet indie rockowy tworzą VV i Hotel:
Hotel a właściwie Jamie Hince gra w The Kills na gitarze, i to jak! Niestety niektórzy z was kojarzą go raczej jako faceta beznadziejnej Kate Moss. jak dla mnie to może być i z Lejdi Gagą byleby następna płyta była tak samo świetna jak poprzednia
a VV to pseudonim artystyczny pani Alison Mosshart, która w TK śpiewa, drze mordę, ćpa, chleje i ogólnie robi show; jak na dziewczyne z punkowymi korzeniami przystało!
dardzo cenie sobie jej występ w piosence "Meds" Placebo, natomiast jej wspólny projekt z Jackiem Whitem jako The Death Weather (tak, ci z Openera) już mnie nie powala:/
płyta Midnight Boom rozwalila mnie na łopatki, jest świetna, brudna, agresywna, twarda! a jednocześnie znalazło sie na niej miejsce i na spokojniejsze momenty ("Black Ballon"). jak dla mnie to prawdziwy majstersztyk. posłuchajcie:
mój ulubiony ^^
to już chyba wszystkie dziwne klipy z Midnight Boom. ale to nie wideo sie liczy, to MUZYKA:D
dwie poprzednie płyty równie udane..
dla ciekawskich:
wiki, last, spejs, ofiszjal
dziękuje, dobranoc.
Subskrybuj:
Posty (Atom)